Przypadkowe reinfekcje i „ospa party” dla dorosłych

Wirus varicella zoster odpowiedzialny jest za ospę wietrzną jak i wywoływanie choroby zwanej półpaścem. Ta druga choroba wywoływana może być zarówno przy pierwszym kontakcie z wirusem varicella zoster (rzadko głównie u dziecii) jak i na drodze aktywacji uśpionego w organiźmie wirusa, który w stanie „uśpienia” trwał w organiźmie od momentu przejścia przez daną osobę ospy wietrznej (najczęściej u osób dorosłych).

Tak jak w przypadku ospy wietrznej eksperci zalecają jedynie korzystanie z dostępnych obecnie szczepień przeciwko półpaścowi (zalecane dla osób > 50 roku życia, o udowodnionej 50% skuteczności zmniejszania ryzyka półpaśca w okresie 5 lat po szczepieniu). W Polsce (jak i w innych krajach) niewielki odsetek osób korzysta z tego szczepienia.

Od dawna jednak wiadomo, że u osób dorosłych, które przeszły w dzieciństwie ospę wietrzną, kolejne ekspozycje na wirus varicella zoster powodują bezobjawowe reinfekcje i wzmocnienie odporności na wystąpienie półpaśca. Do niedawna dzięki takim reinfekcjom tylko ok. 10-30% osób dorosłych przechodziło w swoim życiu półpaśca, najczęściej w momencie obniżenia odporności.

Sporotrix1Źródło: wpis blogowy „Głupota party

Czy logicznym wnioskiem nie jest zatem, aby zachęcać osoby dorosłe (z uśpionym wirusem ospy w organiźmie) do szukania możliwości reinfekcji, np. poprzez uczestniczenie w opiece nad spokrewnionym dzieckiem przechodzącym ospę wietrzną? W rzeczywistości zarówno rodzice jak i inne osoby opiekujące się chorującym na ospę dzieckiem biorą udział w swoistym „ospa party” często nie zdając sobie z tego sprawy. Więcej o planowanych infekcjach dla dzieci w opracowaniu Przypadkowe lub planowane zakażenia dzieci ospą wietrzną – zalety, wady i wątpliwości

Możliwe, że kilka przyszłych lat to ostatni dzwonek na takie profilaktyczne działania, ponieważ szanse na reinfekcje zmniejszane są przez masowe szczepienia dzieci i zmiany w strukturach społecznych.

Ostatnie lata z reinfekcjami wirusem ospy wietrznej?

  • Jak pokazano w wykładzie z prowokacyjnym tytułem „Bo przecież ospę lepiej przechorować” dr med. Ernest Kuchar zmieniła się już znacząco struktura społeczna w wielu krajach rozwiniętych: coraz mniejsza ilość dzieci i coraz rzadszy z nimi kontakt (np. zanik wielopokoleniowych rodzin pod jednym dachem), też prowadzą do zmniejszenia szans na bezobjawowe reinfekcje i wzmocnienie uodpornienia przeciwko „uśpionemu” wirusowi:

MP Europa sie starzeje

%d blogerów lubi to: