Gruźlica w Polsce – dane epidemiologiczne

Wróć do strony Szczepionki nas nie uratowały cz. II – Polska

Dodatkowe informacje o rewakcynacji (dodatkowe szczepienia) BCG w Polsce

Rewakcynacja_BCG

Kto zyskał na szczepieniu dzieci na gruźlicę? Iwona Hajnosz Gazeta Wyborcza 25.07.2006r

Przez pięć lat miliony złotych wyciekły z Ministerstwa Zdrowia na szczepionki przeciwko gruźlicy, których dzieci nie potrzebowały!

Od 2006 roku dzieci w Polsce szczepione są na gruźlicę tylko raz, tuż po urodzeniu, tak jak to się dzieje w USA czy Holandii. Taki system szczepień, w zgodzie ze światowymi standardami, mógł zostać wprowadzony już pięć lat temu, w 2001 roku. Wtedy eksperci WHO poinformowali: „ponowne szczepienie osób, które wcześniej otrzymały już jedno szczepienie BCG, nie jest rekomendowane, gdyż taka praktyka nie ma poparcia w dowodach naukowych. Wielokrotne szczepienia nie są wskazane w żadnym przypadku„. i jeszcze: „Nie ma ewidentnych dowodów, że ponowne szczepienia pozytywnie wpływają na zwiększenie ochrony przed gruźlicą„.

Tymczasem w Polsce – pomimo stanowiska WHO – dzieci przez wiele lat szczepione były dwa, trzy lub nawet cztery razy (zaraz po urodzeniu, w 12 miesiącu, w siódmym i 12 roku).

Dlaczego zwlekano z wprowadzeniem światowych standardów aż pięć lat? – Były obawy o reakcje społeczne – twierdzi prof. Ewa Bernatowska, członek Światowego Komitetu Doradczego ds. Bezpieczeństwa Szczepień WHO.

– Chodziło o opór środowiska pediatrycznego, które nie chciało wycofania tych szczepień z kalendarza – uściśla jeden z krakowskich lekarzy.

– Polski kalendarz szczepień dzieci jest archaiczny. Projekt jego modyfikacji powstał już kilka lat temu, ale decyzja należy do Głównego Inspektora Sanitarnego. Niestety ulegał on wpływom środowiska pediatrycznego – stawia kropkę nad „i” prof. Krzysztof Roszkowski-Śliż, konsultant krajowy ds. chorób płuc, a zarazem dyrektor Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc.

Inspektorat odbija piłeczkę i tłumaczy się, że zmianę musiał uzgadniać z Radą Sanitarno-Epidemiologiczną oraz krajowymi konsultantami.

Kto skorzystał na trwających pięć lat konsultacjach? Producenci szczepionek. w Polsce jest tylko jeden – Biomed z Lublina. – Co roku resort zdrowia ogłaszał przetarg i co roku w nim startowaliśmy – mówią pracownicy Biomedu. – Resort zdrowia to jedyny odbiorca tego produktu. Nikt więcej ich u nas nie zamawiał i nigdzie ich nie eksportowaliśmy.

W latach 2001-2005 Ministerstwo Zdrowia kupiło około 17 milionów dawek szczepionki za ok. 9,4 mln zł. Tymczasem do zaszczepienia noworodków wystarczyłaby jedna trzecia tej puli. Resztę pieniędzy można było zaoszczędzić.

Pomijając kwestie finansowe, pozostaje jeszcze sprawa niepotrzebnych cierpień dzieci. Prof. Bernatowska przyznaje: – BCG daje bardzo nieprzyjemne i czasem długotrwałe odczyny poszczepienne.

W pół roku po wycofaniu szczepień żadna instytucja – ani konsultanci, ani GIS nie zorganizowali kampanii informacyjnej dla rodziców, choć strachem przed nimi tłumaczyli opóźnienia we wprowadzaniu światowych standardów.

 

%d bloggers like this: